Strona główna » Owulacja » Testy owulacyjne – jak one działają?

Testy owulacyjne – jak one działają?

kobieca komórka podczas ciąży

Określenie w sposób precyzyjny i jednoznaczny owulacji u wielu kobiet jest niezwykle kłopotliwe, zwłaszcza wówczas, gdy cykle menstruacyjne dalekie są od regularności. Jedynie podczas owulacji, czyli jajeczkowania, może dojść do zapłodnienia w jajowodzie dojrzałej komórki jajowej. Okres ten nazywany jest dniami płodnymi.





Dla określania w sposób pewny i jednoznaczny owulacji stosowane są testy owulacyjne. Domowe testy LH są łatwe do wykonania i dają wynik już po kilku chwilach. Są to testy paskowe, które wykrywają w próbce moczu kobiety ludzki hormon LH, czyli hormon luteinizujący w stężeniu równym lub wyższym niż 40 mIU/ml. Poziom tego hormonu gwałtownie wzrasta w czasie owulacji  na około 24-36 godzin przed owulacją. Hormon ten wydzielany jest przez przysadkę mózgową, a jego zadaniem jest umożliwienie pęknięcia pęcherzykowi Graffa i uwolnienia do jajowodu komórki jajowej. Testy owulacyjne pozwalają wykryć ten moment. Uzyskujesz więc informację o tym, kiedy szansa na zapłodnienie będzie największa.

Kupując testy owulacyjne otrzymujemy 5 testów paskowych, pozwalających na wyznaczenie najbardziej płodnych dni w cyklu miesięcznym kobiety.



Wykonanie testu jest bardzo łatwe, bowiem wystarczy zanurzyć pasek testowy w moczu i odczytać wynik. Pojawia się on w postaci kolorowych prążków po około 5 minutach od wykonania testu. Nie należy wykonywać testów owulacyjnych po terminie ich ważności, ponieważ mogą dać błędne wyniki.

Paskowy czy strumieniowy?

Na rynku dostępnych jest kilka rodzajów testów: paskowe, kasetowe i strumieniowe. Mechanizm ich działania jest dokładnie taki sam: określają stężenie hormonu LH w moczu. Różnią się jedynie sposobem używania. Test paskowy należy zanurzyć w pojemniczku z moczem, test strumieniowy można – jak sama nazwa wskazuje – podstawić pod jego strumień, natomiast w testach kasetowych wystarczy za pomocą pipety nałożyć próbkę moczu na określone pole płytki.

Mocz wykorzystany do analizy nie powinien być ani zbyt zagęszczony, ani rozcieńczony. Dlatego nie zaleca się wykonywania testów w oparciu o pierwszy poranny mocz, odradza się również picie dużej ilości płynów na około dwie godziny przed sięgnięciem po test. Lepiej jest także przeprowadzać badanie w godzinach popołudniowych lub wieczornych, kiedy poziom hormonu jest zwykle najwyższy. Testy wykonuje się przez kilka kolejnych dni. Kiedy zacząć?

Do każdego opakowania dołączona jest informacja, w którym dniu cyklu należy sięgnąć po pierwszy test. Przykładowo, jeśli cykl trwa 28 dni, badanie najlepiej rozpocząć w 11 dniu (licząc od pierwszego dnia miesiączki). W przypadku gdy cykle są nieregularne i ciężko określić nawet przybliżony moment owulacji, można zacząć wykonywanie testów o wiele wcześniej.

Badanie owulacji

Badania domowe, wykonywane przy użyciu specjalnych testów owulacyjnych, dokonuje się w ściśle określonym trybie. Po pierwsze, należy wyznaczyć pierwszy dzień owego badania, określając przy tym przeciętną długość cyklu miesięcznego kobiety. Następnie, w tabeli zamieszczonej w instrukcji obsługi testów należy odszukać wskazaną wartość i doliczyć do niej odpowiadającą liczbę dni. Na przykład, dla cyklu o długości 28 dni, dodaje się 9 dni. W taki sposób wyznaczamy dzień w kolejnym cyklu miesięcznym, w którym należy pobrać próbkę moczu do suchego, sterylnego pojemnika.



Badanie wykonuje się z wykorzystaniem próbki moczu. Najlepiej, aby nie był to pierwszy mocz poranny. Dla uzyskania najbardziej wiarygodnych wyników testu, należy go wykonywać mniej więcej o tej samej godzinie. Wszystkie wyniki, jakie wskazują poszczególne testy owulacyjne najlepiej zapisywać w tabeli.

Przed wykonaniem badania należy otworzyć foliową kopertę, w której znajduje się test, następnie wyjąć pasek i zamoczyć go w próbce moczu do wyznaczonej głębokości maksymalnej. Po 5 minutach wynik testu pojawia się w postaci barwnej linii.





Wynik przeprowadzonego testu




Dodatni wynik testu widoczny jest w postaci wyraźnych dwóch prążków, w strefach kontrolnych T i C. Taki wynik wskazuje na to, że owulacja pojawi się u kobiety najprawdopodobniej w czasie od 24 do 36 godzin.

Ujemny wynik testu pojawia się w postaci prążka kontrolnego C, zaś prążek w strefie T jest słaby lub w ogóle niewidoczny. Taki wynik nie wskazuje na zbliżającą się owulację.

Istnieje możliwość otrzymania niejednoznacznego wyniku, kiedy to na pasku pojawia się prążek testowy T lub nie pojawia się żaden pasek. W takim wypadku test należy powtórzyć.

Jak interpretować wynik?

W polu pojawiają się dwie kreseczki: jedna kontrolna i druga – testowa, informująca, czy zbliża się owulacja. Dodatki wynik (jajeczkowanie nastąpi w ciągu dwóch najbliższych dób) jest wtedy, gdy kreska testowa ma co najmniej tak samo silne zabarwienie jak kreseczka kontrolna. Gdy jej kolor jest słabszy, wynik jest negatywny. Jeśli w okienku nie widać żadnej kreski, to znak, że albo test został wykonany niepoprawnie, albo test nie działa prawidłowo (np. minął termin ważności).

Jeśli odczytanie wyniku sprawia ci trudność, możesz zdecydować się na test cyfrowy (np. Clearblue). Uśmiechnięta „buźka”, która pojawia się na wyświetlaczu, wskazuje na to, że rozpoczął się najbardziej płodny okres cyklu.

Mikroskop owulacyjny

Nowością są tzw. mikroskopy owulacyjne (np. Afrodyta, Donna). Zasada ich działania jest nieco inna niż standardowych testów owulacyjnych. Nie mierzą stężenia hormonu luteinizującego, lecz wykorzystują następującą prawidłowość: przed owulacją dochodzi do wzrostu poziomu estrogenów, co z kolei sprawia, że w ślinie i śluzie szyjkowym zmienia się zawartość i struktura elektrolitów. No dobrze, ale w jaki sposób strukturę tę można zanalizować?

Mikroskop jest niewielkim urządzeniem – czy raczej gadżetem, który przypomina najczęściej… pomadkę – które pozwala na powiększenie obrazu śliny lub śluzu. W dniach niepłodnych widoczne będą pojedyncze punkty. W miarę zbliżania się do momentu jajeczkowania, sieć kryształków zagęszcza się. W okresie płodnym w powiększeniu widać strukturę przypominającą liście paproci bądź szron na szybie.

Ogromną zaletą tego typu testów jest ich poręczność, wygoda stosowania, brak konieczności oddania moczu. Na szkiełko wystarczy nałożyć odrobinę śliny. Tego typu testy są wielokrotnego użytku.


Zobacz także: