Strona główna » Poród i połóg » Co to jest i na czym polega indukcja porodu? – wywołanie porodu na życzenie

Co to jest i na czym polega indukcja porodu? – wywołanie porodu na życzenie

To skutecznie i bezpiecznie metody umożliwiające na poród drogami natury. Stosuje się ją, gdy dziecku nie spieszy się na świat, chociaż minął termin porodu, lub dalsza ciąża zagraża mamie albo noworodkowi.


Indukcja jako domowe przyśpieszenie porodu

Indukcja porodu to niekoniecznie profesjonalny zabieg, przeprowadzany w warunkach klinicznych. Od wieków lekarze zalecali kobietom, które nie mogły doczekać się maluszka, przyjemną metodę leczniczą: uprawianie seksu czy stymulowanie sutków i pieszczenie piersi.

Uprawianie seksu receptą na wcześniejszy poród

Dlaczego to działa? Prostaglandyny zawarte w męskim nasieniu przyspieszają dojrzewanie szyjki macicy, a w czasie stymulacji stref erogennych wydziela się hormon oksytocyna, wywołujący skurcze macicy. Mechanizm jest tak sprytnie opracowany przez naturę, że tymi sposobami nie da się wywołać porodu u kobiety zdrowej, której dziecko nie jest gotowe do przyjścia na świat (na prostaglandyny szyjka reaguje dopiero po 38 tygodniu ciąży).

Czynniki wpływające na indukcje porodową

Jeśli chorujesz na nadciśnienie lub cukrzycę, cierpisz z powodu poważnego schorzenia nerek, lub dojdzie do przedwczesnego odpłynięcia wód płodowych, możesz spodziewać się indukcji porodu. Wielu położników stosują również u kobiet zupełnie zdrowych, rodzących w terminie, bez powikłań.

Ma ona wówczas na celu skrócenie twoich cierpień na porodówce i profilaktykę powikłań związanych z przedłużającym się porodem.

Jeśli nie chcesz korzystać z pomocy farmakologii, a przynajmniej chciałabyś dowiedzieć się więcej o plusach i minusach indukcji, porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem (a najlepiej z ginekologiem pracującym w wybranym szpitalu, który zna panujące w nim zwyczaje), by poznać plusy i minusy ewentualnego usprawniania porodu. Kiedy przyjedziesz obolała i skupiona na rozpoczętej akcji porodowej, nie będzie czasu i sił na pogaduchy.

Przesądy i preindukcja porodowa

Wiele pacjentek, a nawet lekarzy, głównie starszych i niepraktykujących w szpitalu, drży na samo słowo „indukcja”. Istotnie, przed laty dochodziło do powikłań wywoływanych czy przyspieszanych porodów, głównie z powodu niedojrzałej szyjki macicy, która pękała lub była zbyt twarda, by dziecko mogło przedostać się przez kanał rodny. Tymczasem to już przeszłość: indukcja stała się bezpieczna dzięki preindukcji porodu, czyli zastosowaniu metod umożliwiających zmiękczanie i dojrzewanie ujścia szyjki macicy.

Zobacz: Przesądy i zabobony w ciąży

Najczęściej wykorzystuje się syntetyczne prostaglandyny, które powodują rozwieranie się części pochwowej. Szyjka dzięki nim robi się miękka, podatna, może „pozbyć się” czopa śluzowego, a czasem dochodzi do akcji skurczowej i preindukcja staje się indukcją. Gdy lekarzowi zależy głównie na wywołaniu skurczy, prostaglandyny podaje się dożylnie. Kiedy celem jest miękka szyjka, lek, np. w postaci żelu, umieszcza się w pochwie.